Jak sprawić by dziecko lubiło i umiało się uczyć?

To, że szkoła najczęściej nie jest ulubionym miejscem dzieci, szczególnie tych ze starszych klas szkoły podstawowej, nie jest tajemnica. Dlaczego? Z punktu widzenia dorosłego człowieka, jest to czas beztroski, dużo mniejszego wymiaru czasu obowiązków niż ma to miejsce przy pacy zawodowej, a na dodatek wiele czasu spędzonego na z rówieśnikami.

I rzeczywiście tak jest, a przynajmniej do momentu, kiedy dziecko nie ma najmniejszych trudności z przyswajaniem szkolnego materiału. Jednak większość z nas miała swój znienawidzony przedmiot, zakres materiału, czy zagadnienie, które sprawiało, że szkoła stawała się miejscem, do którego nie chciało się nam wracać.

Trudności w przyswajaniu danego materiału to jedno, ale ogólne zniechęcenie do nauki to jeszcze gorsza rzecz, która sprawia, że problemów będzie coraz więcej. Dlatego naszym zadaniem jako rodzica, jest wspomóc dziecko w nauce, poprzez choćby odpowiednią motywację. A jak ją wzbudzić?

Czas na naukę.

Próbowaliście nagle, oderwani od innych rzeczy szybko złapać się za swoje obowiązki? Ciężko prawda? Nauka nie może być nagle wyrwana z kontekstu dnia, bez wcześniejszego przygotowania. Warto pilnować, aby dziecko miało swój harmonogram na tyle na ile to możliwe. Niech odrabianie lekcji i nauka staną się stałą częścią rytmu nie tylko naszego dziecka, ale i domowników.

W wyznaczonym czasie (najlepiej sprawdzają się godziny pomiędzy 16 a 18), dajmy dziecku czas ani naukę. Postarajmy się mu nie przeszkadzać, nie wołać do telefonu czy przychodzić z pytaniami. Dobrze też, aby w tym czasie w tle nie grał głośno telewizor, wyłączony był komputer i nikt nie prowadził nagle długich, głośnych dyskusji. Dziecko musi się skupić, a do tego potrzebna jest cisza i jak najmniej bodźców. Dobrze jest wyłączyć pokoju dziecka komputer, zabrać młodsze rodzeństwo.

Pomiędzy powrotem ze szkoły a czasem na naukę, dajmy mu czas na ochłonięcie, zjedzenie posiłku, podzielenie się wrażeniami z dnia.

W czasie nauki także warto zadbać o przerwy. Pamiętajmy że im młodsze dziecko, tym częściej ich potrzebuje. Ponadto zorientujmy się które zadania wymagają od dziecka największego skupienia i proponujmy zrobienie ich jako pierwszych, dopóki umysł dziecka nie jest bardzo zmęczony.

Dziecko, jak i nastolatek bardzo rzadko potrafią trzymać się wyznaczonego planu i często zapominają o obowiązkach. Kalendarz, najlepiej duży, ścienny z miejscami na notatki to jedno z najlepszych rozwiązań. Dobrze wypracować u malucha, jak i nastolatka odruch, aby po powrocie ze szkoły zapisywała w nim długoterminowe zadania, typu termin przeczytania lektury lub przygotowania się do sprawdzianu.

Nowoczesne możliwości.

Minęły czasy, kiedy podczas nauki dziecko musiało korzystać wyłącznie z jednej – dwóch książek i własnych notatek. Powszechny dostęp do Internetu to coś, co przez wieki nie śniło się uczonym. Tymczasem nasza latorośl ma o tego dostęp bez najmniejszego problemu. Uczmy je wykorzystywać informacje zawarte na stronach, korzystać z zasobów, choćby takich jak aplikacje do nauki programowania czy matematyki.

Pomoce naukowe.

Nauka to w dużej mierze wiele technik pamięciowych. W tym najlepiej sprawdzają się różnego rodzaju kolorowe karteczki, markery i zakładki. Mocne kolory i wykonywane za ich pomocą czynności łatwiej zapadają nawet bezwiednie w pamięć i pozwalają na przypomnienie sobie później fragmentów uczonego się materiału. Pomóżmy dziecku uczyć się na podstawie skojarzeń dotyczących kolorów, rysunków, podkreśleń.

Pochwały.

Pochwała niezależnie od wieku przynosi motywację i pozytywne rezultaty. Jeżeli dziecko stara się coś stworzyć, pochwalmy rezultaty. Jeżeli mimo starań, zadanie z matematyki będzie miało złe rozwiązanie, znajdźmy punkt, w którym dziecko dobrze wykonało obliczenia i pochwalmy za to. Od czasu do czasu warto także nagrodzić starania, pamiętajmy jednak by robić to z głową.

Będąc przy pochwałach, należy też wspomnieć o krytyce. Nigdy nie krytykujmy ucznia za to, że pomimo starań coś mu nie wyszło,  Że nie rozumie materiału, który dla nas jest oczywisty, a już tym bardziej nie gańmy za złe oceny, które wynikły z braku odpowiednich umiejętności, a nie lenistwa. Jeżeli dziecko po raz kolejny przynosi złą ocenę ze sprawdzianu, do którego się uczyło, usiądźmy i postarajmy się sobie odpowiedzieć na pytanie, w czym jest problem.

Przykłady z dnia codziennego.

Każde z nas w pewnym momencie stanie przed nami pełnym dezaprobaty pytaniem „a na co mi to?”. Warto zawczasu spojrzeć zarówno na obecną naukę naszego dziecka, jak i swoją przeszłość. Dużo umiejętności zdobywanych w szkołach (niestety nie wszystkie), mają swoje zastosowanie w życiu codziennym i czasami nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Podawanie przykładów wykorzystania ich do zwykłych czynności  wspomaga także zapamiętanie materiału przez dziecko.

Zajęcia dodatkowe dla dzieci i młodzieży.

Dodatkowe zajęcia edukacyjne dla dzieci, w formie kursów czy warsztatów to coraz częściej stawianie na kompleksowy rozwój słuchaczy, pomimo stricte określonego kierunku zajęć. Aktywność taka, często pozwala spojrzeć na naukę innej perspektywy, nie tylko tej znanej ze szkół. Daje nie tylko możliwość poznania fascynującego świata nauki z innej strony, ale często też pobudza do samodzielnej chęci poszerzania horyzontów. Dobrym, przykładem są warsztaty programowania dla dzieci i młodzieży, które poprzez ciekawą formę, zachęcają także do nauk ścisłych, nauki języka angielskiego czy matematyki.

Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Pamiętajmy przede wszystkim przekazywać dziecku, że nauka nie musi być nudna, trudna i nie przynosić efektów. Wystarczy podejść do niej z ciekawością świata i zrozumieniem, że może być naprawdę fascynująca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *